Anna Szafraniec o sezonie 2009
mtbpro Home Osoby Anna Szafraniec o sezonie 2009

Anna Szafraniec o sezonie 2009
Była mistrzyni świata juniorek w kolarstwie górskim oraz wicemistrzyni świata elity kobiet indywidualnie i mistrzyni drużynowo. Sezon 2009, w nowych barwach JBG-2, ma przynieść powrót do wielkiej formy i sukcesów. Pierwszym sprawdzianem będzie wyścig w Szczawnie Zdrój 19 kwietnia, który rozpocznie tegoroczny cykl Lang Team Grand Prix MTB.
 
- Przed nami nowy sezon. Wszyscy czekają na występy Anny Szafraniec w nowej ekipie. Czym nas zaskoczysz?

- Na pewno zaskoczę nowymi barwami (śmiech), oczywiście żartuję. Mam nadzieję, że w tym sezonie wrócę do swojej wysokiej formy, którą prezentowałam dawniej. To jest mój główny cel. Nie stawiam sobie jakiś konkretnych zadań czy wyników, bardziej skupiam się na odzyskaniu wiary w siebie i w swoje możliwości.

- Które imprezy są twoimi docelowymi startami w sezonie 2009, i co w nim chcesz zdobyć?

- Oczywiście chciałbym wystartować w mistrzostwach świata i mistrzostwach Europy MTB. Te imprezy chcę potraktować jako główny cel sezonu, ale to czy w nich wystartuję będzie zależało od mojej dyspozycji i od tego czy dostanę powołanie do kadry. Na pewno wyjątkowo poważnie potraktuję mistrzostwa Polski. Chciałabym znów odzyskać koszulkę mistrzyni z orłem. Równie ważną imprezą będą dla mnie zawody Lang Team Grand Prix MTB Czesława Langa.

- Jak oceniasz swoje szanse na obronę zwycięstwa w Lang Team Grand Prix MTB?

- Szanse na pewno są, ale to bardzo ciężkie zadanie, w końcu moją główną rywalką jest wicemistrzyni olimpijska z Pekinu - Maja Włoszczowska. Oczywiście jest również Madzia Sadłecka, Ola Dawidowicz i z pewnością pojawią się jakieś zawodniczki spoza naszego kraju.

- Jak to się stało, że znalazłaś się JBG-2 Professional MTB Team?

- Po roku olimpijskim zawsze nadchodzi czas na jakieś zmiany. Szczególnie są one potrzebne jeśli zawodnik przestaje się rozwijać, a tak było w moim przypadku. Od kilku sezonów moja forma pozostawiała wiele do życzenia, więc nadszedł czas na zmiany. Do tego moja poprzednia ekipa Halls się rozpadła, więc był to idealny moment na spróbowanie czegoś innego. Tutaj chciałabym bardzo podziękować właścicielom firmy JBG-2 - Pani Grażynie i Panu Jackowi Brzózkom, głównym sponsorom, że zdecydowali się przyjąć mnie do zespołu. Mam nadzieję, że swoimi wynikami w sezonie uda mi się im za to odwdzięczyć.

- Co się zmieniło po przejściu do nowej ekipy?

- W zasadzie wszystko się zmieniło. Począwszy od zmian barw teamowych - czarne stroje zamieniłam na czerwono-białe - rower Scott na Specialized, a koleżanki klubowe na kolegów. Ekipa JBG-2 to zupełne przeciwieństwo mojej poprzedniej ekipy. Tutaj wszystko działa na innych zasadach. Każdy z nas wnosi coś nowego, uczymy się od siebie nawzajem. Dzięki świetnej atmosferze nie miałam najmniejszych problemów z aklimatyzacją w nowej grupie. Zawsze mogę liczyć na pomoc chłopaków, za co wielkie dzięki dla Marka, Adriana, Piotrka, Kornela, Tomka, Zbycha i Arka.

- Czy zmieniłaś coś w przygotowaniach do sezonu w porównaniu z poprzednimi latami?

- Tak jak wcześniej wspominałam, wszystko się zmieniło w moich przygotowaniach. Co roku już od stycznia przebywałam na zgrupowaniach. Tym razem w związku z brakiem powołania na zgrupowanie kadry narodowej, na pierwszy obóz wyleciałam z moją ekipą JBG-2 dopiero w połowie marca do Włoch. Oczywiście od początku lutego wykonywałam plan treningowy przygotowany przez Marka Galińskiego. Treningi były zupełnie inne od tych, które wykonywałam w poprzednich latach. Zobaczymy jak one zaprocentują w sezonie...

- Nowy zespół to na pewno nowy sprzęt. Na jakim rowerze jeździsz i jak go porównasz do tego z lat poprzednich?

- Mojego Scotta, z którym zdobyłam wiele sukcesów, zamieniłam na rower marki Specialized. Na pewno znaczącą różnicą jest to, że teraz mam fulla. Zawsze jeździłam na sztywnej ramie, a teraz naszedł czas na odmianę. Niewiele na razie mogę o nim powiedzieć, gdyż wyścig w Szczawnie będzie moim pierwszym na tym rowerze. Póki co wrażenia z treningów są bardzo dobre. Ten rower po prostu płynie po wszelkich korzeniach, kamieniach i innych tego typu utrudnieniach na trasie. W końcu na tej samej marce, ściga się jeden z najbardziej utytułowanych zawodników świata - Christoph Sauser.

- Wśród kobiet mamy kilka zawodniczek, które walczą o najwyższe cele, a następnie... długo, długo nic. Jak myślisz czym to jest spowodowane?

- Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Głównym problemem jest brak szkolenia młodzieży oraz szerokiej kadry. Wydawałoby się, że po zdobyciu medalu olimpijskiego przez Maję Włoszczowską, kolarstwo górskie w Polsce w końcu będzie miało idealne warunki do przygotowań. Jak się okazało jest najgorzej od kiedy pamiętam. Szkoleniem została objęta bardzo wąska grupa dziewczyn, nie ma za to kadry mężczyzn. Jest krótko mówiąc bardzo źle. Gdyby nie takie ekipy jak JBG-2, CCC, Silesia czy RMF FM-Pepsi MAX - kolarstwa górskiego w Polsce już dawno by nie b - Czy oprócz Lang Team Grand Prix MTB, będziesz brała udział w innych zawodach w Polsce? Może w popularnych ostatnio maratonach?

- Na pewno wystartuję w mistrzostwach Polski MTB. Być może w mistrzostwach Polski w maratonie. Zapewne wezmę również udział w jakimś maratonie, ale to raczej treningowo.

- Życzymy zatem sukcesów.
 


Rozmawiał Cyryl Szweda 
Źródło:  "s24.pl"     
 
 

Peritus jagu timepro.pl

ktm-bikes-anek
Firma Handlowa Matuszewski
windose rowery jumar


klasyk

bikestats

livestrong

forumrowerowe.org

strefamtb

anna szafraniec

Alex

weronika rybarczyk

pietruszka

karolina kozela

kurczab



 patronat medialny
Górale na Start 2009  Challenge Dolnośląski 2009 Klub Kolarski Ziemi Kłodzkiej Strona Główna AGRO Team UpHill Cup