 Edycja „Górali na start” w Głuszycy rozegrała się w atmosferze rasowej rywalizacji pod zorganizowaną opieka organizatora. Malownicze miejsce rozgrywającej się imprezy dostarczało wiele uroku i wprowadzało fajny klimat zawodów. Cały punkt startowy znajdował się na zboczu stoku narciarskiego, który był obsadzony balonami, bramami startowymi w barwach Strefy MTB, co udanie promowało i zachęcało do tras w pobliżu Głuszycy. (GALERIA)
Na zawody zjechała się całkiem spora ilość zawodników, a w śród startujących było ponad 70% zawodników , którzy wzięli udział w pierwszej edycji Wałbrzyskiej. Zapisy przebiegały w sposób zorganizowany i bez większych kolejek. Od godziny 11 do 13 na trasę wyjeżdżały koleje kategorie wiekowe, a od samego startu było ostro pod górę. Nawet najlepsi i doświadczeni ściganci odnosili się do Głuszyckiej trasy z respektem. Profil był paraboliczny, czyli od startu podjazd długości 3km, a później stromy zjazd stokiem narciarskim do mety. Rywalizacja toczyła się kosztem zapieczonych mięśni i zaciśniętych zębów. Na zboczu góry kibice bardzo ochoczo mobilizowali do tempa ponad siły. Podjazdy na trasie były tak długie i strome, że nawet czołówka zrzucała łańcuch na małą tarczę. Na mecie czekały talony na wyjątkowo smaczny posiłek, opór napoju regeneracyjnego i wody dla spragnionych zawodników po upalnym wyścigu. Tombola przyniosła po raz kolejny masę radości. Losowane nagrody były wyjątkowo wartościowe. Kolarskie bluzy, koszulki, bidony oraz odtwarzacze mp3 a nawet mikrofalówka!! Rozdanie nagród było przeprowadzane partiami. Wyniknęło chwilowe przedłużenie spowodowane protestem zawodników, którzy źle wypełnili formularze zgłoszeniowe. Dzięki doświadczeniu kadry sędziowskiej cała dekoracja została przeprowadzona bezbłędnie i każdy był zadowolony. Kolejna edycja w Szczawnie i tam też zapowiada się przyjemny weekendowy dzień.
tekst: Tomasz Zając foto: Mateusz Zieliński
|